We wtorek, 17 lutego 2026 roku, tuż po godzinie 19:00 na terenie miejscowości Osiek (powiat oświęcimski) rozpoczął się pościg policyjny za kierowcą Volkswagena, który nie zatrzymał się do rutynowej kontroli drogowej. Do działań włączyli się funkcjonariusze oświęcimskiej drogówki, wspierając patrol z innej jednostki Policji.
Ucieczka kierowcy zakończyła się dopiero w Babicach, już na terenie powiatu chrzanowskiego. Podczas próby dalszej jazdy mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z jezdni i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Następnie zderzył się jeszcze z radiowozem, który zablokował mu drogę ucieczki. W tym momencie został zatrzymany przez ścigających go policjantów.
Kierowca pod wpływem narkotyków i alkoholu
Badanie przeprowadzone na miejscu zdarzenia wykazało, że mężczyzna znajdował się pod wpływem środków odurzających. Tester śliny potwierdził obecność marihuany oraz amfetaminy. Dodatkowo badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał 0,30 promila alkoholu, co oznacza stan po użyciu alkoholu.
Konsekwencje karne dla zatrzymanego
Mężczyzna musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi:
Za prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu (0,2–0,5 promila) grozi:
grzywna do 5000 zł lub areszt do 30 dni,
zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat,
10 punktów karnych.
Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej:
kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Za kierowanie pod wpływem narkotyków:
kara do 3 lat pozbawienia wolności,
minimum 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów,
możliwa konfiskata pojazdu.
Za posiadanie środków odurzających:
kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Apel policji do kierowców i świadków
Policja ponownie apeluje o rozsądek. Prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego oraz jest przestępstwem.
Funkcjonariusze proszą również osoby postronne o reakcję w sytuacji, gdy widzą, że nietrzeźwa osoba zamierza wsiąść za kierownicę — należy uniemożliwić jej jazdę lub niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.





